Baofeng UV-5R

Udostępnij:

Tytułowe radio jest tym urządzeniem, które z racji swojej ceny, staje się pierwszym wyborem nie jednego początkującego adepta krótkofalarstwa (nawet takiego, który jeszcze nie wie, że nim jest). Jednak, zaglądając w bezkresny internet, możemy znaleźć mnóstwo opinii mówiących o beznadziejności tego ręcznego radiotelefonu. Jak zatem wygląda prawda o Baofengu UV-5R? Hit czy Kit? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym właśnie tekście.

Cena

Cena to pierwsza rzecz na jaką należy zwrócić uwagę omawiając zalety chińskich radiotelefonów. W przypadku popularnego Baofenga UV-5R kwota, jaką musimy zapłacić za ten „cud” techniki waha się w okolicach 120zł. Mowa tutaj, oczywiście, o fabrycznie nowym urządzeniu.

Specyfikacja

UV-5R to jest radio telefonem ręcznym, pracującym w zakresach częstotliwości 136-174 MHz oraz 400 – 520 Mhz. Jak widzimy zakres pracy naszego radia pokrywa się z krótkofalarskimi pasmami 2m oraz 70cm. Jako bonus możemy traktować możliwość używania również pasma 446MHz czyli popularnego PMR (rzecz jasna z prawnego punktu widzenia w grę wchodzi jedynie odsłuch, żyjemy jednak w Polsce, nie?) . Radiotelefon obsługuje tony ctcss, shift, a i 1750 Hz potrafi wygenerować, tak więc nie ma problemu z pracą przez przemienniki. Skoro już mowa o specyfikacji, to można wtrącić kilka słów o pewnych dodatkowych, poza krótkofalarskich „bajerach”, jak np. wbudowana latarka czy zintegrowany odbiornik radia FM 🙂 Czasem się przydaje, ale nie traktujmy tego zbyt poważnie.

Oprócz najważniejszych parametrów, tj. zakresów pracy i chińskich dodatków, warto również zwrócić uwagę na kwestię wytrzymałości mechanicznej radiotelefonu. Okazuje się bowiem, że pomimo niskiej ceny UV-5R to dość pancerne radio, któremu nie jest straszny upadek z większej wysokości.

VOX

Teraz czas powiedzieć coś o ciekawej funkcji zaimplementowanej w Baofengach. VOX czyli aktywacja nadawania głosem to coś, co nie występuje powszechnie w radiotelefonach, a daje pewne ciekawe możliwości. Jeśli połączymy kablem dwa Baofengi, ustawiając na nich dwie różne częstotliwości i włączymy VOX to uzyskamy nic innego jak przemiennik 🙂 Korzystając z VOXa możemy również wykorzystać nasze radio do nadawania obrazków SSTV bez używania dodatkowych układów załączających. VOX pozwala na wiele, trzeba jedynie użyć wyobraźni 🙂

Zatykanie odbiornika

To mistyczne zjawisko opisywane na wielu forach, polegające na spadku czułości odbiornika przy silnych sygnałach, faktycznie występuje, jednak nie przy każdym egzemplarzu. Do swojego UV-5R zdarzyło mi się podłączać Diamonda X-510 ( taka antena o dużym zysku i długości 5m) i odbierać wszystko należycie. Nie ma więc sensu martwić się na zapas, trzeba pamiętać, że antena i jej umiejscowienie to najważniejsza część instalacji radiowej i to właśnie ona odgrywa główną rolę w kwestii zasięgu. Mówiąc analogicznie co z tego, że będziemy mieć super wędkę jeśli zapomnimy założyć haczyk.

Litera prawa

Przeglądając różne facebookowe grupy poświęcone Chińskiej radiowej myśli technicznej można natknąć się na pytania kompletnych laików odnośnie omawianego radia. Tematem nr. 1 w kontekście Baofengów jest kwestia legalności jego użytkowania. Jako, że radioamatorskie.pl powstało z idei promocji radiowego hobby, śpieszę z wyjaśnieniami. Baofeng UV-5r, jak i inne radia tej znamienitej marki nie posiadają żadnych homologacji, w tym do pracy w paśmie PMR i nie ma tu znaczenia, czy będziemy z niego nadawać 1 wattem czy pięcioma. Nie pomoże nawet przyklejenie anteny na stałe kropelką. Z punktu widzenia prawa ważna jest homologacja, której to radio nie posiada. Nie jest to problem dla krótkofalowców, ci bowiem z racji swoich uprawnień mają prawo nadawać w swoich pasmach na czym tylko chcą, włączając w to chałupnicze konstrukcje. Jeśli nie mamy licencji krótkofalarskiej, a jednocześnie chcemy być w pełni uczciwi wobec prawa, wyjściem może okazać się pozwolenie do pracy w prywatnej sieci radiokomunikacyjnej, które można nabyć choćby na Allegro. Należy jednak pamiętać, że takie pozwolenie da nam prawo jedynie do korzystania ze ściśle określonych częstotliwości, nadal PMR nie wchodzi w grę 😉 Oczywiście, wszystko co powyżej odnosi się do nadawania. Sam nasłuch jest legalny, ale to temat raczej na osobny artykuł.

Koniec końców

Podsumowując, UV-5R choć porządny, to dalej kawałek plastiku. Co prawda, czułość odbiornika tego radia jak i jego selektywność pozostawia trochę do życzenia, jednak dlaczego nie zaopatrzyć się w radio, którego koszt jest mniejszy niż nie jednego akumulatora do Yaesu. Baofeng nie zaskakuje jakością, jednak robi dokładnie to, a nawet nieco więcej, czego można się spodziewać po radiu w tej cenie. Jeśli dopiero co planujesz swój pierwszy kontakt z radiem – kup Baofenga. Jeśli jesteś starym radiowym wyjadaczem i jeszcze nie masz Baofenga – kup Baofenga, przyda się choćby po to, żeby zgubić go na grzybobraniu 🙂