Czym właściwie jest krótkofalarstwo?

Udostępnij:

To tytułowe pytanie zadałem sobie po raz pierwszy około półtora roku temu, kiedy stawiałem swoje pierwsze radiowe kroki. Pytając o to wszechwiedzącą wyszukiwarkę, nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi. Dzisiaj dalej nie jestem pewien, czy potrafię zdefiniować pojęcie krótkofalarstwa, jednak na potrzeby tego artykułu postaram się to zrobić.

Jak możemy przeczytać w słowniku:

Krótkofalarstwo – amatorskie nawiązywanie dwustronnej łączności radiowej na specjalnie do tego celu wyznaczonych zakresach fal krótkich i ultrakrótkich

Słownik języka polskiego PWN

Według Wikipedii natomiast krótkofalarstwo opiera się na konstruowaniu urządzeń radiowych:

Krótkofalarstwo (ang. ham radio, Amateur Radio – radiowa służba amatorska) – hobby polegające na budowaniu urządzeń radiokomunikacyjnych i nawiązywaniu za ich pomocą łączności radiowych na wydzielonych pasmach radiowych – od fal długich, poprzez średnie, krótkie i ultrakrótkie do mikrofal, między krótkofalowcami za pomocą radiostacji, potwierdzaniu łączności kartami QSL, uczestnictwie w zawodach krótkofalarskich. Osobną grupę krótkofalowców stanowią nasłuchowcy (SWL). Krótkofalowcy, jako jedyna grupa użytkowników urządzeń radiokomunikacyjnych, posiadają przywilej – mogą pracować na samodzielnie skonstruowanych urządzeniach, bez starania się o uzyskanie dla nich dodatkowych homologacji.

Wikipedia

Jedni powiedzą, że krótkofalarstwo jest nierozłącznie sprzężone z elektroniką i radiotechniką. Osobiście nie podzielam tego stanowiska. Oczywiście teoretyczna znajomość zasad elektroniki, czy wzorów matematycznych wprost z prac inżynierskich może okazać się przydatna, jednak tylko wówczas, gdy utożsamiamy się z obrazem krótkofalowca z wyżej przytoczonego fragmentu Wikipedii. Przemierzając bezkres eteru można napotkać ludzi, którzy nie są zainteresowani budową nadajników i konstruowaniem coraz to zmyślniejszych anten. Są natomiast nastawieni, głównie, na zawieranie nowych znajomości, czy podróżowanie po świecie na falach radiowych. W tym miejscu warto wspomnieć o programie SOTA (Summits on the Air), polegającym na zdobywaniu szczytów górskich i nawiązywaniu z nich łączności. Istnieje też pokaźna grupa „kolekcjonerów krajów”. Ich głównym celem jest „odhaczanie” łączności, z coraz to nowymi regionami świata. Ci którzy lubią rywalizacje również znajdą coś dla siebie. Niemal cały czas organizowane są zawody krótkofalarskie, polegające na masowym „robieniu” łączności, im ich więcej i im są dalsze tym więcej zdobywamy punktów.

Jak widać, ilu krótkofalowców, tyle sposobów na krótkofalarstwo. Mamy „krótkofalowców konstruktorów”, „sotowych zdobywców” czy „dalekosiężnych odkrywców”. Można powiedzieć, że krótkofalarstwo to nie tylko budowanie nadajników i rozmawianie o nich. To bardzo szerokie, interdyscyplinarne hobby, właściwie dla każdego, bez względu na wiek, czy wykształcenie. Każdy, bowiem, może znaleźć sobie tę część radioamatorstwa, która będzie dla niego najlepsza.

Często ludzie pytają – po co to komu? Mamy, przecież Internet i każdy ma telefon w kieszeni, po co męczyć się z antenami, skoro można w każdej chwili, zadzwonić do dowolnej osoby na świecie? W takiej sytuacji proszę o wyjęcie telefonu i wybranie losowego numeru, rozmowę i finalnie wymienienie się pocztówkami. Często ludzie postrzegają radio przez pryzmat 19 kanału CB czy „walkie-talkie”, nie rozumiejąc przy tym, co jest rdzeniem krótkofalarstwa. Swoją drogą, można zapytać – po co komu wędkarstwo, skoro rybę można kupić w sklepie i nie trzeba się męczyć z wędką…

Logotyp PZK

Myślę, że immanentnym aspektem krótkofalarstwa jego wymiar społeczny. Krótkofalowcy zrzeszają się w strukturach i organizacjach. W Polsce mamy Polski Związek Krótkofalowców oraz niezliczone kluby, gdzie odbywają się spotkania lokalnych krótkofalowców. Rokrocznie organizowane jest wiele imprez krótkofalarskich takich, jak choćby słynny „ŁÓŚ”, gdzie oprócz wysłuchania wykładu o działaniu heterodyny, można napić się piwa, zjeść karkówkę z grilla oraz przede wszystkim porozmawiać z masą innych nam podobnych radiowych zapaleńców, praktycznie ze wszystkich zakątków kraju, czasem też z zagranicy. Często, na tego typu wydarzeniach, mamy możliwość spotkania się twarzą w twarz z osobami, które do tej pory znaliśmy jedynie z fal eteru.

Kolejnym aspektem „służby radiokomunikacyjnej amatorskiej”, bo tak nasze hobby jest nazywane w ustawie z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne, jest rozwój i samodoskonalenie, co zresztą zostało zaznaczone w ww. ustawie. O co chodzi? Posłużę się przykładem. Zanim zostałem krótkofalowcem, nie wiedziałem zbyt wiele o sieciach komputerowych. Dzisiaj wraz z innymi amatorami, budujemy radioamatorską sieć komputerową w Krakowie. Zapewne, gdyby nie moje radiowe hobby, nie dowiedziałbym się o wielu aspektach z tym związanych.

Ustawową „służbę” poważnie potraktowali koledzy z SP EmCom (SP Emergency Communications). Zajmują się oni zapewnianiem komunikacji radiowej, na wypadek takiej konieczności. Swoje akcje prowadzili przy okazji takich wydarzeń, jak Światowe Dni Młodzieży czy powódź we Wrocławiu. Krótkofalowcy z EmComu nieustannie pozostają w gotowości, regularnie organizują ćwiczenia. Ich działania niejednokrotnie uratowały ludzkie życie.

Odpowiadając zatem na pytanie, zadane w tytule tego artykułu:
Krótkofalarstwo to pasja, koleżeństwo, samorealizacja, rywalizacja, wyzwanie, wiedza i wreszcie niesienie pomocy.
Jednym słowem – Sposób na życie