Udostępnij:

Przyszedł czas, aby pochylić się nad kolejnym radiem. Podobnie jak w przypadku Yaesu FTM-100 i FT3D mowa będzie o cyfrowym radiotelefonie, tym razem jednak nie będzie to radio C4FM, a DMR. Radiem, które dzięki uprzejmości jednego z kolegów trafiło w moje ręce jest Anytone AT-878UV. Zapraszam więc do lektury recenzji tego, jak się przekonacie wspaniałego radiotelefonu.

Geneza DMR

Przeglądając oferty znanych producentów radiotelefonów krótkofalarskich, ciężko znaleźć będzie radia DMR. Właściwie każda marka jest powiązana z innym systemem cyfrowym i tak mamy C4FM od Yaesu czy D-Star od I-Coma. Historia systemu DMR jest nieco odmienna od ww systemów. Nie powstał on bowiem, jako zabawka dla amatorów a został przez nich zaadaptowany do celów amatorskich. Ta geneza odbija się na możliwościach, sposobie konfiguracji i działania urządzeń DMR. Anytone poszedł jednak o krok dalej i zamiast powielać wcześniej znane schematy, wyszedł na przeciw oczekiwaniom środowiska amatorskiego. Konstruktorzy tego chińskiego cacka zadbali o szereg udogodnień, funkcji i dodatków, które w efekcie odmieniają całkowicie charakter użytkowania radia, tworząc z niego całkowicie krótkofalarski sprzęt.

Na pierwszy rzut oka

Zacznijmy klasycznie od wyglądu urządzenia. Radiotelefon AnyTone AT-D878UV to ręczne urządzenie pracujące w pasmach amatorskich 2m oraz 70cm, zarówno w analogowej modulacji FM jak i cyfrowym standardzie DMR. Przyjęło się mówić, że urządzenia chińskiej produkcji to urządzenia niskiej jakości, w dodatku marnie wykonane. AT-D878UV jest idealnym przykładem na to, że to przekonanie to nic więcej, jak niemający odzwierciedlenia w rzeczywistości stereotyp. Jakość wykonania urządzenia stoi bowiem na bardzo wysokim poziomie. Trzymając AnyTona w ręce ma się wrażenie, że przy upadku bardziej będzie narażona płytka chodnikowa niż urządzenie.

Radiotelefon jest wyposażony w kolorowy wyświetlacz LCD o przekątnej 1,77″. Choć wyświetlacz nie jest tak duży jak ten w Yaesu FT3D to i tak jest czytelny i spełnia swoje zdanie. Obsługa radia obywa się poprzez przyciski. Nie uświadczymy tutaj ekranu dotykowego. Na uwagę zasługuje umieszczenie na radiu przycisków takich jak P1 czy P2, które możemy praktycznie dowolnie konfigurować. Mówiąc o „kalwiszologi” należy wspomnieć o pierwszym usprawnieniu względem większości radiotelefonów DMR. Pokrętło zmiany kanałów obraca się w dookoła, nie ograniczając nas do 16 pozycji. W pełni obrotowa gałka ma swoje odzwierciedlenie w schemacie programowania radia, możemy bowiem do danej strefy (banku pamięci) przypisać nie 16, a właściwie dowolną ilość kanałów.

Wracając do wyglądu radia; za sprawą dość dużej baterii, radio wydaje się być nieco zbyt duże i momentami sprawia wrażenie bycia „cegłą”. Ten problem łatwo rozwiązać kupując mniejszą baterię, co oczywiste, wiąże się to jednak z mniejszą pojemnością. Kolejna kwestia, którą warto zauważyć i która odróżnia AnyTone AT-D878UV od całej masy innych radiotelefonów, jest umiejscowienie głośnika w taki sposób, że nie zajmuje on dużej powierzchni, a stanowi właściwie tylko detal. Pomimo małych rozmiarów głośnika, jest on naprawdę głośny, a jego brzmienie jest zadowalające. Kolejna rzecz, która rzuca się w oczy to złącze akcesoriów – w tym przypadku jest to standardowe złącze typu K, znane z wielu innych urządzeń. Możemy więc do pracy z radiem zaadaptować już posiadane np. mikrofono-głośniki. Programowanie radia, również odbywa się poprzez wyżej wspomniane złącze „K”. Kabel, który służy podłączeniu radia do komputera jest standardowy. Bez problemu możemy użyć przewodu od TYTa MD380 czy Radioddity GD77.

Dodatki

Zdalny przycisk PTT

Radio jest wyposażone w moduł bluetooth, który w odróżnieniu od tego w FT3D spełnia swoje zadanie znakomicie. Nie ma mowy o przydźwiękach, czy nieprawidłowym działaniu urządzeń peryferyjnych takich, jak np. głośnik BT. Konstruktorzy zadbali, aby radio nie miało żadnych niedoróbek. Nie ma więc też mowy o generowaniu zakłóceń przez samo radio.

APRS

Anytone AT-D878UV jest wyposażony funkcjonalność APRS. Radio potrafi nadawać ramki APRS zarówno klasycznie, analogowo na częstotliwości 144.800 MHz, jak również za pośrednictwem przemienników DMR. Jeśli chodzi o klasyczną, analogową wersję APRS, chyba nie ma czego omawiać. Wygląda to jak w każdym innym radiu. Wpisujemy swój znak, komentarz, wybieramy ikonkę i co chwilę radio wysyła pakiecik z naszą lokalizacja. Standard. W przypadku APRS-u działającego w oparciu o DMR sprawa wygląda nieco inaczej. W tym przypadku nasza pozycja jest nadawana na częstotliwości przemiennika DMR w którego zasięgu się znajdujemy. Następnie odpowiednie serwerowe systemy, po stronie sieci DMR przekształcają nasz cyfrowy pakiet na klasyczną ramkę, która wędruje na serwery APRS. Oba systemy pozycjonowania działają tak, jak powinny i nie ma z nimi żadnych problemów. Dodatkowo moduł GPS nie jest jakoś specjalnie ociężały i dość szybko potrafi określić naszą pozycję.

Wady?

Zestawienie wyglądu radiów – Od lewej: Yaesu FT-60, AnyTone At-D878UV, TYT MD-390G

Podsumowując, AT-D878UV to naprawdę porządny kawałek radiotelefonu, ciężko jest znaleźć jakikolwiek mankament. Po prostu – radio działa tak jak należy. Jeśli jednam można coś AnyTonowi wytknąć, to będzie to wygląd menu radia, choć to kwestia dyskusyjna.

W mojej opinii interface radia jest nieco niedzisiejszy, po prostu brzydko wygląda. Przykładowo, w Yaesu FT3D ten aspekt dopracowany jest do perfekcji, a już samo patrzenie na wyświetlacz radia dawało nie małą radość. Tutaj jednak sytuacja jest odmienna. Począwszy od czcionek przez ułożenie elementów na akranie, kończąc na kolorystyce. Menu zdaje się być archaiczne i pozbawione choćby krzty artystycznego podejścia.

Podsumowanie

Koniec końców, należy uznać radiotelefon Anytone AT-D878UV za całkiem porządny kawałem sprzętu, wyposażony w całe spektrum przydatnych funkcjonalności. Ostatecznie mogę stwierdzić, że owe radio polecam i ręczę, że jest warte swojej ceny. W poprzednich recenzjach na końcu tekstu umieszczałem tablicę z zestawieniem największych wad oraz zalet sprzętu – w tym wypadku to daremny trud, bowiem ciężko się doszukać czegoś, co mogłoby przemawiać na niekorzyść Anytona.

Łukasz SP9IDA


1 komentarz

SQ9KIL · 22 listopada 2020 o 00:49

Co do menu. Każdy lubi takie do jakiego przywykł. Sam mam AT878 i bez większych problemów się w nim znajduje. Miałem kiedyś MD380 i nie wiem czy dziś potrafił bym go znieść. Też miałem FT3DE i wiecznie w nim błądziłem mimo że w domu mam FTM400xdr. A to jest to samo. A co do kolorystyki to można sobie ją spersonalizować. To już pierdółka. Wszystko można ustawić tak żeby były litery białe na czarnym tle lub odwrotnie albo zrobić sobie choinkę świąteczna na ekranie. Pozdrawiam serdecznie SQ9KIL

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

dwadzieścia − jedenaście =